Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Zaczerpnięte z portalu ONET
"- Przyszedłem tu zapalić znicz za wszystkich poległych w smoleńskiej katastrofie - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński wieczorem przed Pałacem Prezydenckim, gdzie zgromadzili się m.in. przeciwnicy przeniesienia stojącego tam do czwartku krzyża. - Został zlikwidowany krzyż pod osłoną policji i barier, który był swego rodzaju substytutem pomnika - powiedział Kaczyński. "
No i proszę do dzisiaj byłem przekonany , że pod Smoleńskiem wydarzyła się tragiczna katastrofa lotnicza. A tu niespodzianka , tam w walce za wolność naszą i waszą poległ polski bohater narodowy. Teraz już wiem dlaczego należy postawić mu pomnik. Przecież to drugi po Narutowiczu poległy prezydent. Oczywiście , ktoś złośliwy powie - Tak ale tamten nim zginął działał w konspiracji na rzecz odrodzenia Polski a do tego był światowej sławy profesorem.
A Kaczyński ........
Tu też można mnożyć zasługi
1. W stoczni stała za plecami Wałęsy .
2. Dwa razy przez przypadek przywiózł do Gdańska bibułę w którą żona zapakowała mu śniadanie.
3. Pierwszy Poznał się na Wałęsie i Wachowskim . Zrozumiał , że nigdy nie dadzą Jarkowi władzy .
4. Dzielnie z bratem budowli TELEGRAFEM sp. z o.o kapitalizm i na jego przykładzie pokazali jak nabić frajerów w butelkę.
5. Jako Prezydent Warszawy odważnie pokazał , że dziady powinny spieprzać.
6. Przyczynił się walnie do budowy Muzeum Powstania , dzięki temu jest nadzieja , że nasze wnuczęta dla mrzonki nie poślą dzieci i młodzieży w bój z gołymi piąstkami .
7. I najważniejsze odszedł od nas . Jak powiedział Kmicic wstydu nam oszczędził..
Jednym słowem Jarek ma rację poległego należy uhonorować . Proponuję pomnik , którego centralnym punktem , będzie krzyż niesiony przez ojca Rydzyka stąpającego pogrzebiecie Wałęsy, Tuska , Palikota.
Cóż, pozostaje tylko ironia. Ale lata płyną i za jakiś czas pomnik kogoś, kto zasłużył się głównie przypadkową śmiercią będzie dużo bardziej żałosny niż brak pomnika. Inna rzecz, to mimo wszystko dość nietypowa sytuacja. Nie często się zdarza, że w demokratycznym państwie ginie prezydent, lub pierwszy minister. Zmarli w trakcie urzędowania politycy najwyższego szczebla mają niejako zapewnioną notkę w podręcznikach historii. Jak wiemy teraz doskonale, nie tyle z uwagi na nich samych, co na demokrację.
Jestem ateistą. Moim marzeniem jest propagowanie sztuki nowych czasów, sztuki naukowej nie mającej nic wspólnego z transcendencją, religijnością i kultem irracjonalności.
Najgorsze jest w tym całym zamieszaniu mylenie pojęć: "poległ", "zginął śmiercią tragiczną". Prezydent nie poległ na polu chwały, prezydent zginął śmiercią tragiczną w katastrofie lotniczej. Tylko brat prezydenta bedzie robił wszystko by używać pojecia "poległ" bo do tego słowa lepiej pasuja inne słowa takie jak "męczęńska śmierć" "bohater" etc.
Prezydent nie poległ na polu chwały
Nie poległ? A samolot, to może sam zleciał? Bardzo dziwne, bo samoloty same nie spadają i to jest dowód naukowy na bohaterską śmierć naszego pana prezydenta, który samotnie podjął walkę z siłami zła i samotnie wszedł złu w paszczę dając nam wszystkim przykład patriotyzmu, co kłuje w ślepia wrogów narodu polskiego.
Adam Barycki
Zgadzam się z tobą. Prezydent , który odszedł w takiej katastrofie zapewne zasługuje na upamiętnienie . Dlatego nie tyle denerwuje mnie kwestia pomnika co cała ta polityczna zawierucha. Zwykle mówi się " że jeżeli nie wiadomo o co chodzi , to chodzi o pieniądze " . W tym przypadku należało by powiedzieć to chodzi o władzę.
Czy można jednak mieć zaufanie do kogoś , kto władzę ceni bardziej niż szacunek do zmarłego.
W takich sytuacjach aż ciśnie się na usta " Jeżeli pana Boga nie ma , to chwała Bogu ale jeżeli pan bóg jest to niech nas ręka boska broni "
barycki napisał:
Prezydent nie poległ na polu chwałyNie poległ? A samolot, to może sam zleciał? Bardzo dziwne, bo samoloty same nie spadają i to jest dowód naukowy na bohaterską śmierć naszego pana prezydenta, który samotnie podjął walkę z siłami zła i samotnie wszedł złu w paszczę dając nam wszystkim przykład patriotyzmu, co kłuje w ślepia wrogów narodu polskiego.
Adam Barycki
No zapomniałem o tym. Pan prezydent jak Rambo walczył by wylądowac na miejscu. Tylko w filmach to zawsze jest happy end a w wypadku smoleńskim to miało wyjść dobrze a wyszło jak zawsze...
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media